Badanie Księżyca okazuje się dość trudnym zadaniem, ponieważ jest to obiekt, wokół którego w przestrzeni informacyjnej narosło wiele mitów, przekonań i teorii. Gdyby go badać świadomie, to umysł (interpretator) natychmiast podrzuci mnóstwo zapamiętanych obrazów. Jedyną szansą na niezakłóconą eksplorację daje (jak zwykle) badanie Remote Viewing "w ciemno", czyli bez wcześniejszej znajomości celu.
Podczas sesji RV nasza grupa odebrała informacje na temat obecności sztucznego "obcego" obiektu na Księżycu. Przedstawiam tu moją część obserwacji.
Obiekt znajduje się na ukrytej, odwróconej od nas stronie Księżyca. Jest stary, już pokryty szarym, księżycowym pyłem. Ma duże rozmiary, w porównaniu do niego nasze ziemskie pojazdy przypominają bardziej puszki do konserw. Wygląda jak leżąca płyta skalna, ale ma charakterystyczny, wyróżniający się kształt: ma wiele symetrycznych kantów, boków, może ich być 8 albo 3, jak w trójkącie. Jest wyraźnie zaznaczony "dziób" i "rufa". W centrum posiada okrągłą strukturę: otwór albo kopułę. Jego zbyt symetryczny wygląd od razu wskazuje na nienaturalne pochodzenie. Wyczuwam, że wewnątrz nie ma żadnych podmiotów. Obiekt jest nieaktywny jako urządzenie techniczne, ale w razie potrzeby może być uruchomiony przez właściciela.

Oto raport z 




Galaktyczną Federację Światów znam już od dawna, często się z nią stykam podczas 


