Przedstawiam raport z sesji RV na temat: "Emilcin, 10 maja 1978. Zaobserwowanie zdarzenia nazwanego lądowaniem UFO". W trakcie czułem się trochę chory, a moje poczucia krążyły dookoła celu i innych podobnych do niego energetycznie zjawisk. Nie traktowałbym więc wyników bardzo dosłownie, tym bardziej, że ostatnio badaliśmy "Objawienia w Medziugorie" i nieco wcześniej "Objawienia w Fatimie" i mogłem zostać przekierowany lub wstępnie "zaprogramowany" przez moją podświadomość.
Jednym z ciekawszych wniosków na temat obserwowanego zjawiska może być odkrycie wpływu energii skupionych czy modlących się ludzi na obiekty UFO. Zastanawiam się, czy może to w jakiś sposób dezorientować pilotów, zmieniać tor lotu obiektów czy nawet je "zestrzeliwać", czyli zmuszać do nieplanowanego lądowania. Rzuca to pewne światło na budowę i pochodzenie UFO, jeśli można je sterować energią PSI = psychiczną, mentalną bądź telepatyczną? Może pochodzą z innych wymiarów albo równoległej przestrzeni (wszechświata)?
Pod koniec sesji spotykam "małe, wredne ludziki", które swobodnie władają umysłem świadka: "mężczyzna zamrożony, zahipnotyzowany, luki w czasie, luki w pamięci". Są złe, że ja je widzę i że nie mogą mną sterować. Kiedy wyczuwam agresję, wycofuję się.
![Alien Alien]()