Przedstawiam raport z sesji RV na temat obszaru nazywanego Trójkątem Bermudzkim, w którym od wielu lat zachodzą dziwne anomalne zjawiska.
Po pierwsze, wyczuwam jego powiązanie z hipotetyczną starożytną cywilizacją Atlantydy. Na dnie oceanu w tym miejscu nadal istnieje jakiś okrągły obiekt, pozostałość po czasach tej cywilizacji, który różni ludzie: wojsko czy instytucje obecnie bardzo chcą odnaleźć. Może on być przyczyną anomalii. Akcją poszukiwawczą steruje zakulisowo obca istota: Wysoki Szarak, ma w tym swój interes, chodzi o kontrolę nad podróżami przestrzenno-czasowymi. Twórcami artefaktu mogli być inni starożytni kosmici, powiązani jakoś z Wirakoczą, którzy współpracowali w przeszłości z ludźmi i byli ich nauczycielami. Jeszcze inne "świetliste" istoty starają się teraz tak zamaskować obiekt na dnie, żeby nikt go nie odnalazł i nie wykorzystał w złych celach.



